sobota, 15 lipca 2017

Artur Urbanowicz - Grzesznik [PRZEDPREMIEROWO]

Okładka książki Grzesznik

Tytuł: Grzesznik
Autor:
Kategorie: horror, powieść gangsterska 
Forma: e-book
Liczba stron: 610
Wydawnictwo: GMORK
Premiera: 7 sierpnia 2017


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------



„ Ludzkie ciało to taki cudowny twór natury, że można je niszczyć i przyprawiać o nieznośny ból właściwie w nieskończoność.”



Lubię, kiedy książka niesie za sobą jakieś przesłanie będąc czymś więcej niż tylko zwykłym „czasoumilaczem”, czyli sposobem na efektywne zabijanie nudy. Dlatego zawsze, kiedy czytam staram się je odnaleźć i skonfrontować ze swoimi doświadczeniami by wyciągnąć jakąś płynącą z tego dla mnie naukę.  Tym razem również udało mi się takowe wyłapać i pogrążyć w refleksji. W mojej głowie z nową siłą rozbrzmiało przysłowie: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”! Złota reguła etyczna, o której często każdy z nas zdaje się zapominać… Zapomniał też i bohater stworzony przez Artura Urbanowicza. Zawładnął nim egoizm. Władza, jaką miał nad innymi ludźmi będąc szanowanym się gangsterem, bossem suwalskiego półświatka sprawiła, że zaczął czynić to, czego nigdy by nie chciał, aby mu uczyniono. Zło wyrządzone drugiemu człowiekowi ma jednak to do siebie, że często lubi wracać do nas z podwójną siłą. Marek Suchocki „Suchy”, wspomniany wyżej główny bohater „Grzesznika” doświadcza tego na własnej skórze. Traci to, co najcenniejsze jest dla gangstera oraz to, co ogromną wartość ma dla człowieka. Ten wianuszek nieszczęść, jakie zaczynają go spotykać po wyjściu z więzienia jego konkurenta Grzegorza Samielewicza - publicznie nazywanego Grzesznikiem jest porażający. Nikt z nas nie chciałby znaleźć się na jego miejscu. Tak się jednak złożyło, że autor potrafi tak bardzo wciągnąć czytelnika w fabułę, że nim się obejrzymy a znajdujemy się tuż o krok za Suchym. Wtedy już nie ma odwrotu! Trzeba dotrzymać mu kroku i odkryć ciąg dalszy jego losów nawet za cenę zarwania nocy. Wierzcie bądź nie, ale najlepiej czyta się wieczorem. W moim przypadku i zapewne nie tylko w moim emocje wtedy wskakują na wyższy poziom odczuwania. A przy tej lekturze jest, co czuć. Słowo daję!



„ – Wiesz, z czego bierze się zło, Marek?
– Nie mam pojęcia.
– Z egoizmu. Takiego jak twój.”



Pamiętacie debiut autora „Gałęziste”? Niedawno dzieliłam się z wami wrażeniami po jego lekturze (klik dla przypomnienia), w których chwaliłam fantastyczne obszerne opisy przyrody, suwalskiego krajobrazu. Podobał mi się klimat, jaki nadały one tej powieści. Zawieszały akcję tworząc napięcie w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń. Zabierając się za nową książkę Artura Urbanowicza nie przypuszczałam, więc że zostaną one tak bardzo zredukowane. Jak widać słowa niektórych czytelników, którym niezbyt one ostatnio przypadły do gustu nie odbiły się echem tylko zostały wzięte pod uwagę przez autora. Zaskakuje on nas, więc nowym podejściem, w którym tym razem stawia na dialogi i przede wszystkim szybciej rozwijającą się akcją. Więcej akcji! Choć podobała mi się poprzednia forma to w ogóle nie jestem rozczarowana tą zmianą. Najważniejsze, że dalej można poczuć klimat z jego pierwszej historii. Złowieszczy las i cmentarzysko Jaćwingów, znów pojawiają się w tle wydarzeń. To czyni czytanie „Grzesznika” ciekawszym, bo wracają do nas wspomnienia przeżyć Karoliny i Tomka.





Możemy zauważyć wiele różnic pomiędzy tymi dwiema książkami, ale też i to, co niepodważalnie je łączy.  A mianowicie przyjemny i łatwo przyswajalny język. Kolejny raz bardzo dobrze mi się czytało. Strona za stroną pochłaniana była przeze mnie z ciekawością i ogromną dawką emocji, zupełnie tak jak to było w przypadku debiutu.



„ Ziemia na cmentarzysku zaczęła się poruszać. Z każdego kurhanu, z niskim pomrukiem i żałosnym zawodzeniem, zaczęły wyłaniać się kolejne pary martwych rąk, potem przegniłych, trupich głów, na koniec korpusów i nóg. Część z nich zdołała się powoli wyprostować i stanąć. Reszta czołgała się, pełzała jak węże albo wyjątkowo okropne robale.”



Przy czytaniu tego fragmentu w mojej głowie odezwał się głos Michaela Jacksona śpiewającego swój powszechnie znany utwór, którym jest „Thriller”. Autor potrafi wpłynąć na wyobraźnię tak, że można wręcz usłyszeć muzykę, odgłosy, które mogłyby towarzyszyć danej scenie, gdyby przenieść „Grzesznika” na ekran. Wszystkie wydarzenia stają się przez to bardziej rzeczywiste, bardziej oddziałują na zmysły. Wyraźnie można poczuć strach obezwładniający Marka, to jak traci zdrowy rozsądek. Sceny są zdecydowanie mocniejsze w tej powieści. Okładka i tytuł już same w sobie nam to zwiastują. Mamy do czynienia z prawdziwym, mrocznym i okrutnym gangsterskim światem, gdzie normą są zbrodnie oraz pranie brudnych pieniędzy.  Stąd też i na grafice możemy zauważyć pistolety, które są nieodłącznym atrybutem każdego gangstera. Oprócz tego mierzymy się także ze złem w najczystszej postaci. Złem, które często odbiera zmysły i sprawia, że nawet najgorszy przestępca zaczyna panicznie się bać i żałować za swoje występki, które zostają mu zwrócone.  Wtedy to dopiero zaczyna się istny horror, momenty, kiedy można dosłownie poczuć dreszcz na swojej skórze. Aż zaczynasz z niepokojem rozglądać się po swoim pogrążonym w mroku i ciszy nocnej pokoju. Nagle otaczająca cię ciemność zaczyna płatać ci figle przeobrażając zarysy zwykłych przedmiotów w dziwne kształty, a pobudzona wyobraźnia wyłapywać zgrzyty o niewiadomym ci pochodzeniu, których wcześniej nie słyszałeś. To wszystko chyba mówi same za siebie. Oj tak! „Grzesznik” nieźle przyśrubuje cię do twego łózka, siedziska, czy co tam masz, nie pozwalając ci się ruszyć dopóki nie nastanie jasny dzień!


Nic dodać, nic ująć, autor powrócił w szczytowej formie z nową powieścią, z nowymi emocjami do przekazania i z iście ciekawą fabułą z moralnym przesłaniem. Warto poznać „Grzesznika”, dlatego zachęcam was wszystkich gorąco do jego lektury.



Premiera już niebawem, bo 7 sierpnia!


Za możliwość przedpremierowej lektury „Grzesznika” bardzo dziękuję autorowi :)




bierze udział w wyzwaniach: 
52 książki w 2017 - 27/52, My multi-year individual book challenge: Horror
ogólna ocena: 9/10 czyli WYBITNA

15 komentarzy:

  1. Okładka jest mega. Sama fabuła także intryguje, a Twoja pozytywna recenzja skutecznie zachęca do sięgnięcia po tę lekturę. Teraz co prawda mam inne zobowiązania czytelnicze, ale za jakiś czas postaram się mieć na uwadze powyższy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też pojawiła się recenzja! I widzę, że mamy bardzo podobne odczucia co do tej książki!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również jestem już po lekturze i mogę tylko powiedzieć - POLECAM!

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmm co do cytatu to wszystko gdzieś w człowieku zostawia ślad... każdy ma swoją wytrzymałość

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszy fakt, że mamy aż ta wybitnych i uzdolnionych, nowych polskich autorów. Mam w planach przeczytanie najpierw "Gałęziste" tego autora, gdyż ta książka gości już na moim regale, ale "Grzesznika" sobie nie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele osób poleca tę książkę, więc chyba czas lepiej się jej przyjrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie się za nią zabieram a "Gałęziste" to moja ulubiona książka. Jestem ciekawa swoich wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale bardzo chętnie zajrzę w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj czytałam recenzję tej powieści na innym blogu. Także mnie zachęciłaś. Miałam okazję poznać już "Gałęziste" tego autora. Z przyjemnością zabrałabym się także i za tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj mam taki dzień, że wszystko bym czytała, jak leci :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam, za moment zabieram się za recenzję. I bardzo, bardzo mi się podobało. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już opinia koleżanki przekonała mnie by sięgnąć po ten tytuł, a twoja tylko mnie utrzymuje w tej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze wspominam "Gałęziste", niebawem będę czytać "Grzesznika" i mam nadzieję, że też mnie zachwyci.

    OdpowiedzUsuń
  15. SUPER RECENZJA!

    Ja już niebawem też zabieram się za czytanie "Grzesznika" :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czytaj i Myśl , Blogger