poniedziałek, 5 czerwca 2017

Suzanne Young - Dzikie serca

Okładka książki Dzikie serca
 
Tytuł oryginału: All in Pieces
Autor:
Rok wydania: 2017
Kategoria: młodzieżowe
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Feeria Young
  

"Ale gdy Evan się urodził i gdy już wiedziała, że nie będzie „normalny”, skazała kwiaty na śmierć. Razem z nimi umarła nasza rodzina."



Sięgając po książkę Dzikie serca nie sądziłam, że okaże się ona lepsza od bestsellerowej Plagi samobójców, którą to czytałam jakiś czas temu. Wielką niespodzianką było więc dla mnie drugie spotkanie z twórczością Suzanne Young. Autorka zaskoczyła mnie kompletnie.  Już przy pierwszej powieści pokazała, na co ją stać i jak bardzo potrafi emocjonalnie wpłynąć na odbiorcę, ale to, co zrobiła teraz … to przeszło moje oczekiwania! Nie spodziewałam się tak emocjonującej lektury.


Życie może z dnia na dzień wywrócić się do góry nogami i przysporzyć nam wiele cierpienia. Savannah, młoda dziewczyna przekonuje się jak szybko można utknąć w najgorszej wersji piekła. Matka odeszła, ojciec popadł w alkoholizm a ona została sama z niepełnosprawnym braciszkiem. Czy zdoła sobie z tym poradzić? Czy zdoła udźwignąć wszystko to, co zesłał jej los?


Bohaterowie, jakich spotykamy są nie tyle, co wyraziści, co po prostu zapadający w pamięć.  Nie irytują swoim stylem bycia i dają się polubić. Jeśli chodzi o kreację młodzieży to jest tak jak być powinno.  Niestety koniec końców moje serce zdobyła jednak postać małego, niepełnosprawnego chłopca, gdyż to ona przede wszystkim przyczynia się do wypłynięcia lawiny uczuć, a śmiem się nawet pokusić, że i do uronienia łezki. Jego udział w tej historii ma ogromne znaczenie - sprawia, że całość powieści zyskuje na wartości. Skłania do przemyśleń i wywołuje silne emocje.  

Fabuła, choć mało rozbudowana to nie wywołuje uczucia niedosytu. Dostajemy bowiem bardzo dobrze poprowadzoną akcję. Jest czas na ukazanie, czym jest tak naprawdę oddanie, więź łącząca rodzeństwo, przyjaźń oraz miłość.  Wszystko toczy się w dobrym tempie.

Książka nieco przytłacza, wywołując taki „deszczowy nastrój w duszy”, a momentami też przyczynia się do uśmiechu i rozbawienia. Myślę, że jest ona dobrze zrównoważona. 


Dzikie serca są dowodem na to, że nie trzeba kombinować jak koń pod górkę i wymyślać na siłę niestworzonych historii, bo równie dobrze można ująć czytelnika prostą fabułą. Autorka stworzyła ze zwykłości niezwykłość i pokazała, że w prostocie może tkwić siła. Jeśli tylko pozwolicie się wciągnąć i odłożycie uprzedzenia na bok to ta książka z pewnością was poruszy.  Gorąco wszystkim polecam!



Bierze udział w wyzwaniach: 
 52 książki w 2017 - 18/52, Grunt to okładka (motyw: we dwoje)
 
ogólna ocena: 9/10 czyli WYBITNA

 

5 komentarzy:

  1. Słyszałam o "Pladze samobójstw", ale nie czytałam jej i chyba nie będę, nie moje klimaty. Dobrze jednak wiedzieć, że Young nie jest autorką tylko jednej serii i że inne jej książki też mogą być dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś mi się obiło o uszy o tej autorce, ale Przyznam szczerze, że jej nie czytałam. A może szkoda, chociaż jakoś literatura obyczajowa nie przemawia dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę tę autorkę, jednak nie czytałam jeszcze jej książek. Ta książka jednak mnie zaintrygowała i chciałabym poznać losy bohaterów, ale wydaje mi się, że musiałabym mieć odpowiednie nastawienie i nastrój, aby po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie pali mi się do przeczytania tej książki. Czuję, że bym się wynudziła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Autorkę kojarzę, ale raczej nie ciągnie mnie w stronę jej powieści :D Poza tym ja wolę rozbudowane fabuły :(

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czytaj i Myśl , Blogger