czwartek, 26 stycznia 2017

Colleen Hoover - Ugly Love

Okładka książki Ugly Love

Tytuł oryginału: Ugly Love 
Autor: Colleen Hoover
Rok wydania: 2016
Kategoria: romans, obyczajowe
Liczba stron: 344
Wydawnictwo:  Otwarte
 
                        
"Serca się przeniknęły.
Obietnice się złamały.
Zasady się rozbiły.
Miłość stała się brzydka."


Colleen Hoover to autorka, która zdobyła całą rzeszę fanów. Nieraz spotkałam się z pozytywnymi opiniami na temat jej książek. Przyznam szczerze, że głównie to skłoniło mnie by w końcu zapoznać się z jej twórczością. Nie mogłam tak po prostu zlekceważyć tylu pochlebnych ocen. Koniecznie musiałam poznać jej styl! Niestety Ugly Love nie było dobrym wyborem na początek. Po jej lekturze nie mam nawet najmniejszej ochoty by sięgnąć po inną książkę tej autorki. Naprawdę dawno tak bardzo się nie rozczarowałam. Muszę powiedzieć, że po tak wysokich notach liczyłam na więcej…o wiele więcej! Choć książka mnie nie zachwyciła, to jednak znalazłam w niej także parę rzeczy, dla których warto po nią sięgnąć.


Pani Hoover ukazuje nam zupełnie inne oblicze miłości. Miłość brzydką. Miłość, która ogłupia, doprowadza do łez i każe tłumić prawdziwe emocje. Bohaterka nie ma, co liczyć na więcej niż erotyczna przygoda. Zasady zostały jasno przedstawione.


„ - Nie pytaj mnie o przeszłość - mówi pewnym siebie głosem. - I nie licz na przyszłość.”


Niesiona emocjami zgadza się na ten układ. Myśli, że z czasem uda jej się mężczyznę rozkochać w sobie. Uważa, że w końcu to on sam złamie te zasady, ale że póki, co musi grać według jego reguł. Jest naiwna. Angażuje się w tą przygodę, nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Zauroczona daje złapać się w sidła głównemu bohaterowi. Kusząca jest dla niej wizja doznawania przyjemności za jego udziałem. Nie da się nie zauważyć chemii, która jest pomiędzy nim. Bohaterka nie może się jej oprzeć.



„Chciałabym, żeby moją supermocą była umiejętność infiltracji. Przeniknęłabym do jego umysłu, poznała wszystkie jego myśli. Przeniknęłabym do jego serca i rozprzestrzeniła się w nim jak wirus. Nazwałabym się Infiltratorką. Tak. To by było niezłe.”


Szybko przekonuje się, że nie potrafi pusto egzystować. Chce czegoś więcej niż seks. Chce zadawać pytania i dostawać na nie odpowiedzi. Chce poznać sekrety mężczyzny i być dla niego kimś więcej. Chce wszystkiego, czego on tak bardzo nie chce. Układ, na który się zgodziła rozdziera jej serce.


„Szybko unoszę rękę i wycieram łzę, która jakimś cudem zaczęła spływać mi po policzku. Ostatnia rzecz, jakiej chcę, to żeby widział, że płaczę. Zaszłam już tak daleko, że nie umiem traktować tego, co nas łączy, jak zwykłej przygody erotycznej, ale nie mogę również tego skończyć. Boję się stracić go na dobre, więc zadowalam się byle czym, chociaż wiem, że zasługuję na więcej.".



Miłość ją upodliła. Stała się osobą, która zgodzi się na wszystko, byleby tylko zatrzymać faceta przy sobie. Zgodziła się na seks przygodę Z NIEZNAJOMYM  niczym jakaś ladacznica. A wszystko to, bo liczyła na MIŁOŚĆ z jego strony. Liczyła, że ją pokocha.


„ Miłość nie zawsze jest ładna. Czasami wciąż masz nadzieję, że w końcu będzie inaczej. Lepiej. A potem, zanim się zorientujesz, znowu jesteś w punkcie wyjścia, a serce zgubiłeś gdzieś po drodze.”


Mężczyzna, od którego chce więcej, nosi w sobie głębokie rany przeszłości, dlatego nie pozwala sobie na MIŁOŚĆ CZYSTĄ i doznawanie szczęścia. Stąd całe te zasady i seks bez zobowiązań.


„Różnica między brudną a czystą stroną miłości polega na tym, że czysta strona jest o wiele lżejsza. Sprawia, że masz wrażenie, że szybujesz. Unosi cię i niesie,
Czysta strona miłości sprawia, że latasz ponad światem. Szybujesz ponad wszystkim, co złe. Patrzysz z góry na to wszystko i myślisz sobie: ,,Jejku, cieszę się, że tu jestem.''
Tyle że czasami czysta strona miłości wraca do Phoenix.
Brudna strona miłości jest zbyt ciężka, żeby wrócić do Phoenix. Brudna strona miłości nie może Cię unieść.
Ciągnie cię w
D
Ó
Ł.
Wciąga pod powierzchnię.
Zatapia.
Patrzysz w górę i myślisz: ,,Chciałbym tam być''.
Ale nie jesteś
Brudna miłość staje się całym tobą.
Pochłania cię.
Przez nią nienawidzisz wszystkiego. Przez nią myślisz, że czysta miłość nie była tego warta. Gdyby nie ona, nigdy byś tego nie poczuł.”


Myślałam, że książka ta wywoła wiele emocje, że porwie i emocjonalnie mnie poruszy. Po prostu czekałam, aż uczucia głównej bohaterki mną zawładną. Przez całą tą opowieść brnęłam niczym statek na dryfującym morzu i liczyłam na sztorm. Niestety nie poczułam kompletnie nic. Żadnego zastrzyku emocji, żadnego poruszenia. Cała ta historia w ogóle mnie nie poruszyła. Jestem rozczarowana, ponieważ fabuła ta mogłaby być naprawdę piękna i wzruszająca. Przykro mi, że zamiast tego w efekcie autorce wyszła ona nudna, przewidywalna, nieciekawa, zwyczajna, nieemocjonująca. Przyznać muszę jednak, że potencjał na dobrą książkę był. Fabuła, pomysł na ukazanie, czym jest UGLY LOVE, był tym potencjałem. Dla mnie nie został on jednak wykorzystany w taki sposób, w jaki bym chciała. Dlatego bardzo się zawiodłam. Niemniej wiem, że niektórzy z was będą zachwyceni tą pozycją! Dlatego mimo mojego złego wrażenia, reszcie wam życzę udanej lektury. Być może ktoś z was doceni tą historię.




 ogólna ocena: 3/10 - czyli SŁABA

6 komentarzy:

  1. Mnie ta historia również się nie podobała, Tate była postacią beznadziejna. Styl autorki doceniam i nie wykluczam, że jeszcze kiedyś spróbuję coś od niej przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może ja także dam jej jeszcze szansę...Mam nadzieję, że drugi raz nie będzie rozczarowaniem :)

      Usuń
  2. Szkoda, że jednak w sumie się rozczarowałaś. Nie czytałam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej autorki czytałam tylko jedną książkę ale pamiętam że bardzo mnie wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego postanowiłam, że dam jej jeszcze drugą szansę :) być może ta akurat na tle innych wyszła jej kiepsko.

      Usuń
  4. Uwielbiam Hoover ale rzeczywiście musze przyznać, że zła książkę wybrałaś na początek :(
    Ta historia jest zupełnie inna niż Maybe Someday albo Hopeless. Ugly Love to bardziej książka dla wielbiciele erotykow.
    Daj jeszcze szansę autorce, warto ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czytaj i Myśl , Blogger