sobota, 4 listopada 2017

Lidia Tasarz - Nić Ariadny

Lidia Tasarz - Nić Ariadny

Tytuł: Nić Ariadny
Autor:Lidia Tasarz
Kategorie: thriller/sensacja
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 276
Wydawnictwo: Psychoskok

----------------------------------------------------------------------------------------------------


„Każde przeczytane słowo przenosi mnie w świat, którego wprawdzie nie pamiętam, ale który jest mi naprawdę bliski. Czuję, że to był mój świat i moje życie. Tak bardzo chciałabym to wszystko pamiętać. Chociaż obraz, który wyłania się z pamiętnika, jest smutny, pełen tęsknoty i bólu, to jednak podświadomie wiem, że jest prawdziwy i jest mój.”



Wielu z nas często chce zapomnieć, wymazać wspomnienia i zacząć wszystko od nowa. Pragniemy czystej karty, ale tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy, z czym by się jej uzyskanie wiązało. Jak to jest stracić wszystkie swoje wspomnienia? Nie wiedzieć, kim się jest i co się dotychczas w życiu robiło? To urata cząstek siebie, które zbieraliśmy przez całe nasze dotychczasowe życie. Bo to właśnie przeżycia i doświadczenia kształtują naszą osobowość i pozwalają nam dowiedzieć się czegoś nowego o nas samych. Dlaczego więc tak wielu z nas marzy o tym by tą zyskaną już wiedzę o sobie po prostu wymazać? 

Ta książka pokaże, że nawet najgorsza przeszłość warta jest pozostania w naszej pamięci. Uświadomi, że niepamięć wcale nie przynosi spokoju, a tylko pozbawia nas tego, co już o sobie i życiu wiemy. Nie chciejmy, więc zapominać tylko pamiętajmy i róbmy z naszych wspomnień użytek. Uczmy się na błędach i wyciągajmy wnioski z naszych przeżyć. Czerpmy siłę z życiowych dołków i doświadczeń. Nie zapominajmy!

Główna bohaterka niestety nie miała takiego wyboru. Chcąc nie chcąc przekonała się jak to jest być czystą niezapisaną kartą. Jak to jest czuć się nikim. Więc teraz pytanie. Czy amnezja to wybawienie, czy może droga przez mękę? Jeśli dacie się wciągnąć tej historii to zrozumiecie, że PAMIĘĆ to ogromy dar. Warto dbać o nasze wspomnienia i ćwiczyć pamięć każdego dnia, bo utrata jej może być bardzo bolesna.  

Strach. Zagubienie. Irytacja. Bezradność. To gama uczuć, jakie targają… no właśnie, kim? Kim jest? Jakim jest człowiekiem? Jakie tajemnice skrywa to ciało, ta twarz? Motywacja. Ciekawość. Upartość. Czy wystarczą by odkryć swoją tożsamość i odzyskać swoje życie?

W mitologii greckiej Ariadna podarowała Tezeuszowi kłębek nici, aby mógł wydostać się z labiryntu Minotaura. Co będzie taką Nicią Ariadny dla głównej bohaterki? Kto podaruje wskazówkę pomocną do rozwiązania problemu?
Wierzcie mi bądź nie, ale kłębek ten rozwinie się przed wami bardzo szybko. To wciągająca powieść, która ze strony na stronę tylko nabiera tempa. Cechuje ją wartka akcja i nieoczywiste obroty wydarzeń. Dobrze dawkowane napięcie i mroczny, tajemniczy klimat zbilansowany dawką romantycznych uczuć. To ciekawe połączenie sensacji, thrillera i powieści psychologicznej. Nie sposób się nudzić przy jej czytaniu. Wywarła na mnie pozytywne wrażenie. To dobry debiut literacki.



"Książka stanowi cudowny przedmiot, dzięki któremu świat poczęty w umyśle pisarza
przenika do umysłu czytelnika... Każda książka żyje tyle razy, ile razy została przeczytana."


Książka przeniknęła bardzo mocno do mojego umysłu i na długo zostanie w mojej pamięci. Mam nadzieję, że będzie jej dane żyć i odżywać na nowo w nieskończoność! Dlatego zachęcam Was wszystkich gorąco do jej przeczytania.




Za możliwość przeczytania książki dziękuję 
 Wydawnictwu Psychoskok  :)



bierze udział w wyzwaniach: 
52 książki w 2017 - 33/52, My multi-year individual book challenge: debiut literacki
ogólna ocena: 9/10 czyli Wybitna
 
 

środa, 4 października 2017

Pierwsze spotkanie z magazynem Histeria [XXII - wrzesień 2017]

Pierwsze spotkanie z magazynem Histeria [XXII - wrzesień 2017]
źródło: magazynhisteria.pl

COŚ - Maria Kowalska
METODA PANI BAZI - Artur Urbanowicz
NAPISZ DLA MNIE - Anna Musiałowicz
POJMANY - Jacek Nowak
PRÓŻNE ŻALE - Iwona Urbańczyk
PRZEKLEŃSTWO - Jakub Filipkowski
ŚMIERĆ - Małgorzata Lisińska
TWARZ MIASTA - Sylwia Błach
WIDZIADŁO - Mateusz Morawiec
Z POWROTEM W POKOJU NUMER 12 - Jakub Trzeciak


Do przeczytania wrześniowej Histerii skłoniło mnie głównie pojawienie się w niej opowiadania Artura Urbanowicza – gościa specjalnego tego numeru.  Miałam już wcześniej styczność z twórczością tego autora poznając jego debiutancką powieść Gałęziste oraz najnowszą Grzesznika. Były to naprawdę dobre książki. Zafundowały mi wieczory pełne grozy.  Budowanie napięcia jest zdecydowanie jedną z mocniejszych stron pisarza.  Jego styl oraz umiejętność wdrożenia nienatrętnego moralizatorstwa bardzo mi się spodobały.  Dlatego uważnie śledzę dalsze jego poczynania w literackim świecie.  Stąd też i moje natrafienie na magazyn Histeria, którego głównym zadaniem jest odkrywanie nowych twórców. Znajdziecie w nim przede wszystkim opowiadania grozy, bo właśnie tej tematyce jest on poświęcony  Żałuję, że dopiero teraz odkryłam tą literacką skarbnicę polskiej grozy, bo pierwszy numer pojawił się już w 2014 roku. Wiele mnie ominęło, ale wierzę też, że wiele jeszcze przede mną. Oficjalnie uważam moją przygodę z Histerią za rozpoczętą!


Czytanie wrześniowego numeru zaczęłam właśnie od opowiadania Artura Urbanowicza, czyli METODA PANI BAZI. Przyznam szczerze, że niezwykle byłam ciekawa, co kryje się pod tym nieoczywistym tytułem. Jaka metoda? Jaka PANI BAZIA? O czym będzie ta krótka historia? Czy mam się bać? Masa pytań i niepewność, czego się spodziewać sprawiły, że z ekscytacją zaczęłam pochłaniać pierwsze strony. Jak się jednak niestety okazało moje oczekiwania były zbyt wysokie… Swoimi powieściami autor w moich oczach podniósł sobie poprzeczkę naprawdę wysoko. Dlatego też spodziewałam się naprawdę mocnego opowiadania. Niestety spotkało mnie rozczarowanie. Nie poczułam dreszczyku na skórze, którego tak oczekiwałam. Szkoda, że zaraz na starcie taki zawód, ale czasem tak to już bywa nie?

Nie zniechęciło mnie to jednak do dalszego czytania. Przeszłam do kolejnego opowiadania, czyli NAPISZ DLA MNIE autorstwa Anny Musiałowicz. Naprawdę mocna rekompensata zawodu po pierwszym niezbyt porywającym opowiadaniu. Dlaczego? Bo to moim zdaniem jak dotąd najlepsza historia tego numeru! Nie dość, że jest przerażająca to jeszcze sprowadza do refleksji i wywołuje wzruszenie. Naprawdę niezwykle pozytywnie mnie zaskoczyła. Koniecznie w wolnej chwili przeczytajcie. Nieźle działa na wyobraźnię… Moja myśl po przeczytaniu ----> AŻ STRACH SIĘ BAĆ, CO BĘDZIE DALEJ!


Jak się jednak okazało nie było tak strasznie. Reszta przeczytanych przeze mnie opowiadań, czyli POJMANY, COŚ oraz Z POWROTEM W POKOJU NUMER 12 nie była już jakoś specjalnie zaskakująca. One były po prostu dobre, ale nic poza tym. Myślę jednak, że autorzy tych historii mają potencjał, który warto szlifować.  Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane natrafić na powieści z ich nazwiskami na okładkach. Trzymam za nich kciuki!


Udało mi się przeczytać pięć opowiadań z wrześniowej Histerii. Pięć kolejnych jeszcze przede mną wraz z wywiadem z Histerykiem Miesiąca – Maciejem Szymczakiem.  Póki co jestem mile zaskoczona tym magazynem i zawartymi w nim opowiadaniami.  Będę z pewnością śledzić kolejne numery, bo mi się Histeria spodobała. Jest łatwo dostępna, bo do pobrania za darmo ze strony. Zwykle w formatach PDF, epub i mobi. Mi to odpowiada, bo bardzo to dla mnie wygodne.  Lubię czytać elektronicznie.   


 Jeśli macie wolną chwilkę i ochotę to zapraszam Was na tę stronę -----> http://magazynhisteria.pl/czytajpobierz/
Pobierajcie i czytajcie!

Copyright © 2016 Czytaj i Myśl , Blogger