czwartek, 7 września 2017

A. Meredith Walters - Wróć za mną


Tytuł oryginału: Follow Me Back
Autor:A. Meredith Walters
Cykl: Twisted Love (tom 2)
Kategorie: romans, obyczajowe, YA
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: YA!

Opis:
Aubrey Duncan zawiodła się na miłości. Co powinna teraz zrobić? Posłuchać serca, które ją zdradziło, czy serca, które podpowiada jej by po prostu odpuścić? Uzależnienie prawie pokonało i zniszczyło Maxxa Demelo. Zrujnowało jego życie i jedyną rzecz, na której naprawdę mu zależało – związek z ukochaną dziewczyną. Pragnął zasłużyć na związek z Aubrey Duncan, nawet jeśli musiałby podjąć się niemożliwego. Dlatego zgłosił się na odwyk. Aubrey straciła wszystko ponieważ poszła za głosem serca. Obiecała, że tym razem będzie myśleć przede wszystkim o sobie, zadba o siebie z dala od Maxxa i jego demonów. Lecz gdy tylko zacznie działać, Maxx skończy odwyk i pojawi się w życiu Aubrey, chcąc jej udowodnić, jak bardzo siebie potrzebują. Chaos wedrze się w ich życie ze zdwojoną siłą. Nieważne jak bardzo złamane – serce nie daje o sobie zapomnieć…

-------------------------------------------------------------------------------------------------

"Uderzenie w twarde dno było łatwe.
Natomiast wyczołganie się z powrotem na powierzchnię okazało się prawie niemożliwe."




Kolejny i ostatni już tom historii Aubrey i Maxxa w końcu za mną. Niestety nie mogę powiedzieć, że była to dla mnie udana kontynuacja.  Bardzo się na niej zawiodłam.  Liczyłam na coś zdecydowanie innego. Sądziłam, że po tak dobrym wrażeniu, jakie wywarła na mnie lektura Twoim śladem może być już tylko lepiej.  Pomyliłam się.  Nie zdołałam znów wciągnąć się w fabułę.  Dłużyło mi się niesamowicie czytanie o dalszych losach bohaterów.  Poczułam się tak jakbym z głębokich wód wypłynęła na płyciznę. Gdzie jest ten potencjał z pierwszego tomu? Gdzie uleciał ten klimat?  Jak to możliwe, że na tylu stronicach może się dziać tak niewiele? Chyba bardziej rozczarować się nie mogłam. Szkoda. Szkoda.  I jeszcze raz wielka szkoda!


Wróć za mną skupia się przede wszystkim na ukazaniu postawy człowieka walczącego. Niemalże każdy z kluczowych bohaterów tej powieści staje do boju ze swoimi słabościami chcąc zawalczyć o lepszą dla siebie przyszłość.  
Maxx walczy z narkotykowym nałogiem, pokusą by zatopić się w dającym ukojenie odlocie. Aubrey zaś staje oko w oko z wyniszczającym poczuciem żalu i nieprzeżytą żałobą, która dławi wewnętrznie odbierając szansę na pogodzenie się ze stratą. Obydwoje konfrontują się z demonami własnej przeszłości.  Pragną lżejszym zrobić bagaż doświadczeń, który dane jest im dźwigać, na co dzień. Czy uda im się wyzwolić z wiążących ich sideł utkanych z swoich własnych lęków i obaw? Czy wygrają walkę z samym sobą i odnajdą drogę ku szczęściu? A miłość, czy znajdą dla niej miejsce w swych rozdartych sercach?


 „Na tym polegał problem z tłumieniem uczuć. Kiedy na powrót je do siebie dopuszczasz, okazujesz się zupełnie nieprzygotowany do radzenia sobie z ich dobrymi i złymi aspektami. Nie dajesz sobie rady z ich zmienną intensywnością. Byle co kompletnie wytrąca cię z równowagi.”


Historia ta ukazuje zarówno wzloty i upadki. Nadzieje, która tli się i gaśnie. Miłość, która rodzi się i umiera. Wstyd, który podcina skrzydła i mobilizuje. Ta książka jest emocjonalną sinusoidą. Ciężko szukać w niej linii prostej. Wszystko jest podszyte taką młodzieńczą naiwnością. Chaos w myślach. Brak rozsądku w obliczu uczuć. Trochę mi brakowało emocjonalnej dojrzałości w zachowaniu bohaterów. Czasem mnie irytowali.  Nie odczułam tego przy pierwszym spotkaniu z nimi, ale teraz nie ma, co ukrywać, że tak się właśnie stało. Kolejny aspekt, który mnie rozczarował. Bohaterowie stracili swój wyraz, a bynajmniej Maxx zgubił go bez dwóch zdań. To jednak nie jedyny powód mojego zawodu. Autorka bardzo powierzchownie przewinęła nam moment odwyku. Według mnie powinna poświęcić mu nieco więcej uwagi. Rozwinąć temat. Bardziej ukazać zmagania bohatera oraz pracę ludzi, którzy starali się mu pomóc w walce z nałogiem.  Mnie to wydało się zbyt krótkie, jak na złożoność problemu, z jakim mierzył się ten chłopak. Jego stopień uzależnienia był naprawdę wysoki. Jak można było tak ważny element prowadzący do jego przemiany po prostu przewinąć?



„Bo kiedy życie robiło się za trudne, miałem najlepsze przyjaciółki na świecie, które potrafiły wszystko naprawić.
Były przy mnie zawsze, kiedy ich potrzebowałem.
Tęskniłem na nimi.
Dragi.”




Nie wiem, co jeszcze więcej mogłabym dodać by oddać to jak bardzo czuję się rozczarowana tą powieścią. Gdybym mogła przewidzieć to, że tak słabo wyjdzie ona na tle pierwszego tomu to chyba bym sobie dopełnienie tej historii po prostu podarowała.



 Książki z cyklu Twisted Love

1. Twoim śladem (recenzja)
2. Wróć za mną



bierze udział w wyzwaniu: 52 książki w 2017 - 32/52, 
ogólna ocena: 3/10 czyli SŁABA



15 komentarzy:

  1. Ojjjj niedobrze. Niedawno przeczytałam pierwszy tom i jestem bardzo zauroczona, no i ciekawa co dalej. Ale teraz boję się sięgać po "Wróć za mną" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że kontynuacja nie spełniła twoich oczekiwań. Niestety często się tak zdarza, że lepiej aby pisarze pozostali przy pierwszym tomie. Czy przeczytam - nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cykl zaintrygował mnie ze względu na tematykę uzależnienia jaka została w nim opisana. Wielka szkoda, że kontynuacja Cię zawiodła. Pomimo tego, bardzo chcę zapoznać się z nią osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka wypadła aż tak słabo. 3 w skali do 10 to naprawdę nic ciekawego. W takim razie chyba odpuszczę sobie tę serię.

    OdpowiedzUsuń
  6. oj nie dla mnie. nawet nie zerknę;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niekoniecznie dla mnie, nie potrafię wczuć się w takie klimaty, ale widzę, że i nie mam czego żałować. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że się zawiodłaś. Ja oczywiście nie sięgnę, nie moje klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy tom wspominam całkiem pozytywnie, ale jak na razie nie mam czasu i chęci, żeby zapoznawać się z kontynuacją.

    OdpowiedzUsuń
  10. Woowowo szkoda, że Cię rozczarowała. Ostatnio przyszła mi paczka od wydawnictwa YA! i były w niej książki z tego cyklu, więc pewnie wkrótce je przeczytam i sama się przekonam czy kontynuacja jest zła. 😉
    Buziaki,
    StormWind z bloga cudowneksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam obie i druga faktycznie jest słabsza od pierwszej części, ale mi wciąż się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książki jeszcze przede mną, ale na pewno je przeczytam. Dużo osób chwali pierwszy tom, drugi już różnie, a zobaczę jak mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nikt nie lubi takich rozczarowań. Kiedy tom pierwszy okazuje się świetnym, a kontynuacja rozczarowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Książkę czytałam, aczkolwiek miałam podobne odczucia do Twoich. Również dłużyła mi się niemiłosiernie, gdzieś uleciał ten klimat poprzedniej ksiażki. Ogólnie książka była ok, jednak nic po za tym :)

    Pozdrawiam
    mowmikate

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Czytaj i Myśl , Blogger